Powrót do strony głównej

Made in Belfast
Kenneth Charles Branagh urodził się 10 grudnia 1960 roku w Belfaście w Irlandii Północnej. Był drugim z trojga dzieci protestanckiego małżeństwa Williama Branagha i Frances Harper. Ulster nie był spokojnym miejscem - zamieszki i zamachy uliczne nie były niczym wyjątkowym w tamtym okresie. W 1969 ojciec postanowił dla większego bezpieczeństwa przenieść rodzinę do Reading na przedmieściach Londynu, gdzie od dwóch lat pracował. Początki pobytu w Anglii nie były łatwe - irlandzki akcent małego Kena nie przysparzał mu przyjaciół. W ciągu roku nauczył się mówić jak rodowity londyńczyk i tak porozumiewał się w szkole. Musiało to w nim wywoływać pewien konflikt tożsamości gdyż "w domu wciąż pozostawał Irlandczykiem". Będąc nastolatkiem Kenneth był mocno zaangażowany w sport - w szkole średniej był kapitanem drużyn rugby i piłki nożnej. Poznawał też podstawy dziennikarstwa pisząc artykuły na temat książek dla dzieci w lokalnej gazecie. Dużo czytał - szczególnie klasyki i poznał teatr, który miał się stać jego przyszłością. W wieku 15 lat zobaczył "Hamleta" z Derekiem Jacobi w roli głównej - " Byłem całkowicie powalony siłą tej sztuki. Podziałała na mnie można by rzecz fizycznie, miałem dreszcze. Nie mogłem przestać o niej myśleć. Było w niej wszystko - morderstwo, przemoc, intryga, namiętność, duch - stanowiło to doświadczenie głęboko ekscytujące i pełne mocy. To było skrajnie zniewalające ". Wtedy właśnie postanowił, że zostanie aktorem. Rodzice nie byli zachwyceni, mając niezbyt pozytywne wyobrażenie o zawodzie aktorskim, w końcu jednak dali się przekonać.

Narodziny gwiazdy
Mając 18 lat Kenneth mógł wybierać miedzy dwiema renomowanymi szkołami aktorskimi: Central School of Speech and Drama oraz Royal Academy of Dramatic Art. Wybrał studia w RADA, której ówczesny dyrektor Hugh Crutwell stał się później konsultantem przy wielu filmowych projektach Branagha. Ken był jednym z najzdolniejszych studentów na roku. Zaraz po ukończeniu szkoły w 1982 roku zagrał na londyńskim West Endzie w sztuce "Another Country" Juliana Mitchella. Jego Judd był wzorowaną na autentycznej, niejednoznaczną postacią angielskiego studenta w latach 50-tych szpiegującego na rzecz ZSRR. Rola ta sprawiła, że młodego aktora zauważyła publiczność i krytyka teatralna wyróżniając go wieloma nagrodami. Rozpoczęła się także aktywna współpraca z telewizją, gdzie grał w dramatach obyczajowych i serialach. W roku 1987, na planie popularnego serialu "Koleje wojny" Kennethowi partnerowała Emma Thompson, z którą połączyło go uczucie, uwieńczone dwa lata później ślubem - o czym rozpisywały się angielskie gazety mianując małżonków "Królewską parą brytyjskiego filmu". Jeszcze w roku 1984 Royal Shakespeare Company ponowiło odrzuconą swego czasu przez Branagha propozycję angażu. Tytułowa rola w "Henryku V" Szekspira ugruntowała jego pozycję jako jednego z największych talentów młodego pokolenia brytyjskiej sceny. 24-letni aktor został okrzyknięty "nowym Laurencem Olivierem". Zarówno kolejne role (Laertes w "Hamlecie", Król Nawarry w "Straconych zachodach miłości") jak i próby reżyserskie (własna sztuka "Tell Me Honestly", "Romeo i Julia") przyniosły sukcesy. Kiedy jednak bezosobowa biurokratyczna machina RSC zaczęła Kennethowi zbyt mocno doskwierać uchylił się przed przedłużeniem kontraktu i w 1987 zakończył współpracę z teatrem.

Wróg publiczny
Wraz ze swoim przyjacielem aktorem Davidem Parfittem powoł do życia zespół teatralny Rennaissance Theatre Company do którego udało się zaangażować takie sławy jak Derek Jacobi czy Judi Dench. Inauguracja była niezbyt pomyślna - pierwszą produkcją teatru była własna sztuka Branagha "Wróg publiczny", którą wyreżyserował i w której także wystąpił. Negatywne w przeważającej większości opinie angielskiej krytyki oskarżyły Kennetha o megalomanię. Aktor nie zraził się niepowodzeniem i ze spokojem przygotowywał kolejne spektakle, które stały się prawdziwymi teatralnymi wydarzeniami. Wyreżyserował "Wieczór Trzech Króli" (1987), zagrał Benedyka w "Wiele hałasu o nic" (1988), tytułową rolę w "Hamlecie" (1988), Edgara w "Królu Lirze" (1990), którego też wyreżyserował, podobnie, jak i "Sen nocy letniej" (1990). Zagrał tytułową rolę w "Koriolanie" (1992). Za rolę Probierczyka w wystawionym w 1987 roku "Jak wam się podoba" Branagh został nominowany do nagrody im. Laurence'a Oliviera. W repertuarze RTC poza sztukami Szekspira znalazły się też "Miłość i gniew" (1987) Johna Osborna, gdzie Kenneth zagrał Jimmy'ego Portera, a także wyreżyserowany przez niego "Wujaszek Wania" Czechowa.

Król w Ameryce
Pierwszym dużym sukcesem kinowym Branagha stał się "Henryk V" - druga po Olivierowskiej filmowa wersja dramatu Szekspira. Aktor stał się tu jednocześnie reżyserem, scenarzystą i odtwórcą głównej roli. Branagh zrywa z wizerunkiem idealnego rycerza pokazując metamorfozę Henryka z prowadzącego beztroski, hulaszczy tryb życia młodzieńca w odpowiedzialanego, ale i bezwzględnego momentami władcę. Podziw budzą nakręcone nad wyraz realistycznie sceny batalistyczne, które wciąż służą za przykład twórcom filmów historycznych - "Braveheart" Mela Gibsona jest tego najlepszym dowodem. Sceny pokazywane jednym długim, nieprzerywanym ujęciem nawiązują do świetnych tradycji angielskiego kina spod znaku Davida Leana. "Henryk V" zdobył Feliksa i nagrodę Evening Standart dla najlepszego filmu roku, samego Branagha wyróżniono Feliksem dla najlepszego aktora. Film był też nominowany do Oscara za reżyserię i najlepszą rolę męską, otrzymał zaś nagrodę Akademii za kostiumy. Wyróżnili go też nagrodami za reżyserię krytycy nowojorscy oraz British Academy of Film and Television Arts (BAFTA). Sukces Branagha zbiegł się ze śmiercią Laurence'a Oliviera w tym samym roku i sprowokował media do podsumowania tych wydarzeń nagłówkami "Umarł król ! Niech żyje król !". Zmęczony i poirytowany porównaniami Kenneth oświadczył wtedy, że wolałby być "raczej nową Kaczką Daffy". Być może właśnie cały ten hałas wokół jego osoby zainspirował 29-letniego aktora do napisania autobiografii. "Początek" ("The Beginning") był świeżym i zabawnym rozliczeniem z przeszłością do momentu nakręcenia "Henryka V" - chociaż jeden z krytyków napisał, że "mimo iż dowiadujemy się wiele o tym, co Ken zrobił, książka nie ujawnia nam tego kim Ken jest".

Hollywoodzkie początki
Następny film Branagha to pierwszy zrealizowany w 1991 roku w dużej wytwórni hollywoodzkiej (Paramount Pictures) obraz "Umrzeć powtórnie". Nie był to tym razem Szekspir, ale gatunek - "film noir" podsunął gazetom porównanie z innym angielskim twórcą - mistrzem tego gatunku - Orsonem Wellesem. Branagh gra w tym filmie podwójną rolę - współczesnego detektywa wplątanego w dziwną sprawę prześladowanej wizjami młodej kobiety (w tej roli Emma Thompson), oraz przedwojennego kompozytora oskarżonego o morderstwo swojej żony. Atmosfera filmu, napięcie, delikatnie wprowadzone elementy psychologiczne, świetne aktorstwo (w jednej z kluczowych ról Derek Jacobi) sprawiły, że film stał się przebojem i odniósł komercyjny sukces. Kolejnym udanym przedsięwzięciem okazała się niskobudżetowa produkcja z 1992 roku - "Przyjaciele Petera". To pełna ciepła, lekko ironiczna komedia o grupie trzydziestolatków, którzy mimo pozornie uregulowanego życia nie bardzo umieją się odnaleźć w otaczającym ich świecie.

W górę i w dół
W 1993 roku znowu przyszedł czas na Szekspira. W cudowych plenerach Toskanii powstała filmowa wersja "Wiele hałasu o nic". Pełna radości i słońca historia dwóch par kochanków przeplatana dramatycznymi wydarzeniami daje wiele możliwości inscenizacyjnych i Branagh doskonale je wykorzystał. Żywy dialog, kontrasty charakterów i sytuacji, zabawne, czasem nawet wręcz karykaturalne ujęcia postaci, wykorzystanie nadzwyczajnego krajobrazu i światła - wszystko to składa się na rzeczywiste arcydzieło, które mimo upływu 400 lat od powstania tekstu wydaje się być nad wyraz współczesne. Wydawało się, że nic nie mogło zachwiać ugruntowanej pozycji Branagha jako znakomitego światowego reżysera. A jednak nastąpiło coś co sprawiło, że na moment reżyser spadł z wyżyn na jaki wyniosły go jego poprzednie dzieła. Tym czymś okazał się w roku 1994 "Frankenstein"- ekranizacja powieści Mary Shelley. Próba wskrzeszenia gotyckiego horroru, w imponującej scenografii, ze świetną obsadą (w której poza Kennethem w roli tytułowej i Robertem De Niro jako monstrum, znaleźli się także Ian Holm, Helena Bonham-Carter, Tom Hulce i John Cleese), zawierająca przesłanie na temat granicy nauki została zmiażdżona przez krytykę i poniosła klęskę w kinach amerykańskich. Aby być obiektywnym należy wspomnieć, że dużą winę za niepowodzenie filmu w Stanach Zjednoczonych ponosi wytwórnia Tri Star, która zdecydowała się na termin premiery "Frankensteina" na tydzień przed premierą "Wywiadu z wampirem". Widzowie postawieni przed wyborem spędzenia dwóch godzin w towarzystwie odrażającego De Niro i jakiegoś aktora "od Szekspira" albo dwóch godzin z Bradem Pittem i Tomem Cruisem w przytłaczającej większości wybrali drugą alternatywę. Wbrew wszystkiemu rozpowszechnianie filmu na świecie przyniosło 106 milionów dolarów, a zatem prawie dwu i półkrotnie zwróciło poniesione przy produkcji koszty 44 milionów.

I znowu Szekspir
Być może aby się trochę wyciszyć i zapomnieć o zamieszaniu związanym z wielkimi produkcjami Branagh poszedł w skrajnie przeciwnym kierunku i nakręcił za własne pieniądze niskobudżetową, kameralną, czarno-biała komedię "W środku mroźnej zimy" według własnego scenariusza. Film pokazuje zebraną z ogłoszenia grupę aktorów zmagającą się z wystawieniem "Hamleta" (!) w małym miasteczku. Być może jest to echo początków zespołu Rennaisannce Theatre Company, który zanim odniósł sukces w Londynie przez rok występował na prowincji. Niedługo potem Branagh błysnął w roli Jagona w wyreżyserowanym przez Oliviera Parkera "Otellu". Ta demoniczna, bezwzględnie idąca ku własnym celom, a jednocześnie nie do końca jednoznaczna postać wykreowana w kontraście do prostolinijnego mauretańskiego wodza przyniosła Kennethowi nominację do Oscara za najlepszą rolę drugoplanową. W tym samym roku "Królewska para" - Emma Thompson i Kenneth Branagh - zakończyła swój 9-letni związek rozwodem.

Triumf księcia
Rok 1996 przyniósł film, na który czekali wszyscy miłośnicy Szekspira. Kenneth Branagh nakręcił pierwszą pełną wersję "Hamleta". Akcję dramatu przeniósł ze średniowiecza do XIX wieku i umieścił w zimowym krajobrazie. Duński książę w ujęciu Branagha jest samotnikiem, ale to jego świadomy wybór. To nie niedojrzały, zagubiony chłopiec do jakiego przyzwyczaiły nas liczne inscenizacje - to ukształtowany moralnie młody mężczyzna, który pragnąc zemsty zdaje sobie sprawę, że nie przyniesie mu ona ani ukojenia, ani satysfakcji i wyraźnie to czujemy śledząc jego wahania. Hamlet czuje się osaczony na dworze pełnym intrygantów, pochlebców i szpiegów, wie jednak, że nie jest w jego mocy zmienić ten stan rzeczy i to właśnie powoduje w nim rezygnację. Jest wrażliwy i głęboko przeżywa wszystko co go spotyka, ale kiedy odkrywa, że Ofelia, z którą łączyło go więcej niż tylko platoniczne uczucie także nie pozostaje wobec niego lojalna, potrafi nawet być okrutny. Jak powiedział sam Branagh: " Hamlet jest heroiczny przede wszystkim dlatego, że tak ludzki; często niesympatyczny, często nierozsądny, ale zawsze odważny w walce z własnymi demonami. Jest tak ludzki, jak tylko można to sobie wyobrazić więc trzeba dać tej roli jak najwięcej człowieczeństwa, w przeciwnym wypadku będzie nieinteresująca." Niewątpliwie Hamlet Branagha jest głęboko ludzki - stąd wynika wielkość i siła tej kreacji. Niezwykła jest oprawa plastyczna filmu - Tim Harvey stworzył Elsynor wysmakowany w nasyconym kolorze, fin de siecle'owo wykwintny. W filmie wystąpiły wielkie międzynarodowe gwiazdy - m.in. Derek Jacobi, John Gielgud, Judi Dench, Charlton Heston, Gerard Depardieu czy Julie Christie. Kontrowersje wzbudziło obsadzenie niektórych amerykańskich aktorów - głównie tych, którzy jeszcze nie mieli okazji zmierzyć się z dramatami wielkiego angielskiego poety - Jacka Lemmona i Robina Williamsa w rolach epizodycznych czy Billy Cristala w roli Grabarza mówiącego z nowojorskim akcentem. Czego by jednak nie powiedzieć całość wypadła imponująco, a "Hamlet" Kennetha Branagha z całą pewnością stanie się klasykiem. Wielka szkoda, że Amerykańska Akademia Filmowa nie potrafiła docenić niezwykłej wartości tego filmu i twórcy filmu nominowani w 4 kategoriach (scenografia - Tim Harvey, kostiumy - Alex Byrne, muzyka - Patrick Doyle, scenariusz będący adaptacją - Kenneth Branagh) wrócili do domu z pustymi rękami.

To tu, to tam ...
W ciągu ostatnich trzech lat Branagh występował głównie w filmach innych reżyserów. W 1996 roku przekonywująco zagrał zrywającego śluby czystości katolickiego księdza wplątanego w zawiłą historię pewnego bostońskiego małżeństwa z lat 30-tych w interesującym filmie Leslie Linki Glatter "Grzeszna propozycja" . Rok 1998 przyniósł role w filmach "Fałszywa ofiara" Roberta Altmana, "Teoria latania" Paula Greengrassa" oraz "Celebrity" Woody Allena. Raczej dla zabawy niż dla stworzenia wielkiej kreacji zagrał też w komedii fantastycznej rozgrywającej się pod koniec XIX wieku na Dzikim Zachodzie "Wild, Wild West" w reżyserii Barry'ego Sonnenfelda. Wielbiciele Kennetha nie mogąc wyzbyć się wrażenia, że filmy te nie były dziełami na miarę jego możliwości oczekiwali powrotu Branagha - reżysera. Ich cierpliwość została nagrodzona i to podwójnie, albowiem jako reżyser wrócił do tego, w czym sprawdził się już niejednokrotnie ze wspaniałym skutkiem. W roku 2000 odbyła się kolejna premiera adaptacji sztuki Szekspira - komedia "Stracone zachody miłości" nakręcona w formie musicalu. Aby zrealizować swoje marzenie - sfilmowanie kolejnych sztuk renesansowego dramaturga - wraz z Davidem Barronem i Timem Harveyem stworzyli Shakespeare Film Company. W dalszych planach jest "Makbet" oraz "Jak wam się podoba". Na szczęście, mimo protestów samego Kennetha Branagha przed zaszufladkowaniem go jako "Shakespeare Man'a" dzisiejszego kina, jeszcze nie raz dane nam będzie obejrzeć jego współczesne odczytanie dramatów genialnego Stradfordczyka. Obecnie sukcesy na pokazach przedpremierowych i festiwalach filmowych na świecie odnosi film "How to Kill Your Neighbor's Dog", współczesna komedia obyczajowa wyreżyserowana przez Michaela Kalesniko, uhonorowana w kwietniu tego roku nagrodą dla najlepszego filmu na Avignon New York Film Festival.
Kenneth nie zaniechał swojej współpracy z telewizją. W produkcji BBC "Shackleton" wcielił się w postać angielskiego podróżnika i odkrywcy z poczštku XX wieku, który z czasie wyprawy mającej na celu przebycie Antarktydy na wskroś przez biegun południowy jest zmuszony do dramatycznej walki o życie załogi uwięzionego wród lodów statku. Film kręcony był u wybrzeży Grenlandii i stanowił niemałe wyzwanie dla całej ekipy. Produkcja telewizji HBO "Conspiracy" to próba odtworzenia tajnego spotkania przywódców nazistowskich zimą 1942 roku zakończonego planem "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej". Kenneth bardzo przekonująco stworzył postać generała SS Reinharda Heydricha.
W marcu 2002 roku Kenneth Branagh po 10-letniej przerwie powrócił na deski teatralne. Przedstawienie szekspirowskiego "Ryszarda III" w którym aktor zagrał tytułową rolę stało się teatralnym wydarzeniem sezonu. Bilety na grane od 13 marca do 10 kwietnia spektakle zostały sprzedane jeszcze w październiku ubiegłego roku.

Film
Teatr
Telewizja
Przed
i po premierze
Ciekawostki
i nowinki
HAMLET 70 MM
HENRYK V
strona specjalna

strona Justyny Kieresińskiej